Tarabuco market – Boliwia

Jeśli chcielibyście przenieść się w czasie w przeszłość, to koniecznie musicie odwiedzić targ Tarabuco w Boliwii. Mieszkam w Ameryce Południowej już od trzech lat i widziałam bardzo dużo ciekawych targów z mniejszościami narodowymi. Jednak to targ w Tarabuco przeniósł mnie w czasie.

tarabuco-market-ludzie

targ-tarabuco-boliwia1

Boliwia – mniejszości narodowe

Jeśli byliście kiedyś w Boliwii to zapewne wiecie, że ten kraj to centrum mniejszości narodowych. Jest tutaj około 30 różnych grup etnicznych. Na pewno słyszeliście o niektórych z nich, tych najliczebniejszych: Aymara & Quechua. Aymara możecie znaleźć już wokół jeziora Titicaca, a Quechua zazwyczaj w Andach. Każda z tych grup ma również swój język, więc w Boliwii, oprócz hiszpańskiego, lokalni ludzie posługują się głównie językiem Aymara oraz Quechua. Zdarza się (nawet bardzo często), że starsze kobiety, zazwyczaj mieszkające w górach, potrafią się porozumieć tylko swoim etnicznym językiem. Nie znają hiszpańskiego. Zazwyczaj to mężczyźni, którzy w tej kulturze mają za zadanie utrzymać rodzinę czyli zarabiać pieniądze, musieli nauczyć się tego języka. Kobiety zawsze zostawały z domu z dziećmi, więc nigdy hiszpańskiego się tak naprawdę nie uczyły. Teraz, jeśli szkoła jest położona daleka od miasta, gdzieś wysoko w górach czy w innych partiach mało dostępnych, język hiszpański jest obowiązkowy, więc i chłopaki i dziewczyny muszą się go uczyć jako drugiego języka.

Boliwia również ma dwie flagi narodowe. Pierwsza – ta zwykła, którą zapewne znacie (czerwono-żółto-zielona) oraz ta druga czyli bardzo podobna do flagi LGBT, wielokolorowa. Dlaczego mają dwie flagi?? Evo Morales – prezydent Boliwii, który wywodzi się z jednej mniejszości narodowej – Aymara, chciał podreślić znaczenie grup etnicznych w Boliwii i stworzył flagę mniejszości narodowych, która jest teraz symbolem narodu boliwijskiego.

tarabuco-market-mniejszosci-narodowe

Targ w Tarabuco

Jest to miejsce, w którym zobaczycie dużą liczbę mniejszości narodowych. Będziecie mogli podziwiać piękno ich tradycyjnych stroi, lokalną kulturę, co ludzie jedzą na takim targu etc… To nie jest targ z pamiątkami artystycznymi. Oczywiście, można tam kupić jakieś klasyczne pamiątki. Jednak, targ w Tarabuco to miejsce dla lokalnych ludzi, którzy co niedzielę przychodzą tutaj zrobić swoje zakupy. Kupują tam wszystko. Jedzenie, ubrania, przedmioty szkolne etc…Dlatego też, to miejsce jest tak autentyczne. Nie jest to targ dla gringos (czyli nas, białych ludzi ;)), tylko dla lokalsów.

tarabuco-market-boliwia

tarabuco-targ-boliwia

Jak dostać się do tego targu?

Targ jest położony w wiosce Tarabuco, która znajduje się około 60 km od stolicy Boliwii – Sucre, więc najpierw musicie udać się do Sucre. Musicie też trafić na niedzielę, ponieważ targ jest otwarty tylko w niedzielę. W Sucre bierzecie mini-vana (około 15 osób wchodzi do środka), który Was zabiera bezpośrednio do Tarabuco. My przyjechaliśmy do Sucre około 6 rano w niedzielę i poprosiliśmy taksówkarza, żeby nas zawiózł do przystanku skąd odjeżdżają truffi (czyli mini-van) w kierunku Tarabuco. W jedną stroną cena biletu to około 5$. Samochody odjeżdżają co chwilę, więc się nie martwcie, że musicie być punktualni. W Boliwii nie ma nic punktualnego😜. Targ, tak naprawdę, się zapełnia dopiero od godziny 9 rano, więc nie radzę Wam tam jechać wcześniej niż 9.

boliwia-tarabuco-targ

tarabuco-sucre-targ-mniejszosci-narodowe

UWAGA!

Jeśli jesteście fanami fotografii, to miejsce na pewno będzie wyjątkowe dla Was. Jednak musicie uważać. Boliwijczycy, zwłaszcza Ci z mniejszości narodowych, nie lubią jak się im robi zdjęcia. My mieliśmy jedno złe doświadczenie w tym miejscu. Nicolas próbując zrobić jedno zdjęcie portretowe prawie został obsypany ziemią z kamieniami … Zatem uważajcie, róbcie szybko zdjęcia i zmykajcie 😀

tarabuco-market-ludzie-sucre

bolivia-tarabuco-market

tarabuco-targ-boliwia-sucre

Wybierasz się do Boliwii? Zobacz więcej moich postów o tym kraju tutaj.

Author: Izabela Handerek

Obecnie mieszkam w Peru, gdzie prowadzę biuro podróży Alpinca. Przez parę lat mieszkałam oraz studiowałam we Francji oraz Chinach, które stały się moim drugim domem. W Peru uwielbiam ceviche oraz Andy. We Francji wino, sery i język francuski. A W Chinach wszystko :D

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s